Spółka czy działalność gospodarcza?
Sprawdź, która naprawdę się
opłaca!

Czas czytania: 16 minut

Wprowadzenie

Wyobraź sobie, że Jan i Ewa – para znajomych – planują otworzyć własny biznes. Jan wybiera jednoosobową działalność gospodarczą (JDG), a Ewa decyduje się na spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością (sp. z o.o.). Po roku działalności oboje porównują, ile pieniędzy faktycznie zostało im „w kieszeni”. Wybór formy prowadzenia biznesu wpływa przecież na podatki, składki ZUS oraz koszty prowadzenia firmy. 

W tym artykule przeanalizujemy realne, aktualne różnice finansowe między JDG a spółką z o.o. – prostym językiem, na liczbach i z przykładami. Dowiesz się, która forma może być dla Ciebie korzystniejsza pod względem pieniędzy oraz jakie inne aspekty (np. odpowiedzialność czy formalności) warto wziąć pod uwagę przed decyzją.

Spółka czy działalność gospodarcza Która forma da Ci więcej w kieszeni 😏

Podstawowe różnice i rejestracja działalności

Jednoosobowa działalność gospodarcza (JDG): 

To najprostsza forma – rejestracja w CEIDG jest darmowa i szybka (można załatwić nawet w jeden dzień online). Nie potrzeba żadnego kapitału początkowego. JDG jest “sklejona” z Tobą jako właścicielem – firma nie ma odrębnej osobowości prawnej. W praktyce oznacza to, że całym swoim majątkiem odpowiadasz za długi firmy. Jeśli biznes Jana popadnie w długi, wierzyciele mogą sięgnąć nawet po jego prywatne oszczędności czy majątek (np. mieszkanie)! Plusem JDG jest za to pełna swoboda dysponowania pieniędzmi z firmy – środki na koncie firmowym należą do Ciebie, możesz z nich korzystać bez formalnych ograniczeń. To najważniejsze z cech takiej formy opodatkowania.

Spółka z o.o.: 

Wymaga więcej formalności na start. Trzeba wnieść minimalny kapitał zakładowy 5 000 zł (lecz i na to jest sposób) i zarejestrować spółkę w KRS (koszt rejestracji online to ok. 350 zł). Spółka z o.o. jest osobą prawną – działa niezależnie od właściciela. Jej ogromną zaletą jest ograniczona odpowiedzialność: za długi spółki nie odpowiadasz prywatnym majątkiem (do odpowiedzialności jest pociągana sama spółka i jej majątek). Dzięki temu Ewa, prowadząc biznes jako spółka, chroni swój prywatny majątek – w razie problemów finansowych firmy jej osobiste oszczędności są bezpieczniejsze niż u Jana. Należy jednak pamiętać, że w pewnych sytuacjach zarząd spółki może ponosić odpowiedzialność (np. gdy nie zgłosi w porę upadłości). Minusem spółki jest to, że środki spółki to nie Twoje prywatne środki – nie możesz ot tak przelewać sobie pieniędzy z konta spółki. Żeby właściciel dostał pieniądze, spółka musi wypłacić np. wynagrodzenie albo dywidendę z zysku, co wiąże się z formalnościami i podatkami (ale od tego jesteśmy MY). 

Podsumowując: 

JDG to prostota i pełna kontrola nad pieniędzmi, za długi odpowiadamy własnym majątkiem. Spółka to większe bezpieczeństwo kosztem odrobiny formalności. 

Formy opodatkowania – podatki w JDG vs spółka

Jednoosobowa działalność (JDG) – podatki: 

Jako osoba fizyczna Jan może wybrać formę opodatkowania dochodu, jedną z trzech:

  • skala podatkowa, 
  • podatek liniowy,
  • ryczałt od przychodów. 

Skala podatkowa to stawki 12% i 32% (w 2025 r. próg 32% zaczyna się od dochodu powyżej 120 000 zł rocznie) – plus daje ona kwotę wolną 30 000 zł i dostęp do ulg osobistych (np. na dzieci). 

Podatek liniowy to stała stawka 19% niezależnie od dochodu – często wybierana przy wyższych zarobkach, choć od 2022 r. jej atrakcyjność nieco spadła (o czym za chwilę).

Ryczałt zaś to podatek od przychodu według stawki zależnej od branży (np. 8.5%, 12% lub 15% – jeśli koszty działalności są niskie, ryczałt może być najkorzystniejszy). 

Zaleta JDG to elastyczność – przy niższych dochodach opłaca się skala z ulgami prorodzinnymi, przy wyższych dochodach często liniowy 19%, a gdy koszty są minimalne – ryczałt. Co ważne, dochód z JDG jest opodatkowany tylko raz – podatkiem PIT. Jan płaci podatek dochodowy i po zapłaceniu może dowolnie dysponować zyskiem (nie ma tu zjawiska “podwójnego opodatkowania”).

Spółka z o.o. – podatki: 

Dochody spółki opodatkowane są podatkiem CIT na poziomie firmy. Stawka CIT wynosi 9% dla małych firm (przychody do 2 mln euro rocznie, ~9 mln zł) oraz 19% dla większych. Ewa jako właścicielka spółki najpierw więc zapłaci CIT od zysków spółki. Jeśli chce sobie wypłacić zysk, musi to zrobić w formie dywidendy – a dywidenda podlega zryczałtowanemu podatkowi 19% PIT. W efekcie mamy podwójne opodatkowanie: raz na poziomie spółki, drugi raz u wspólnika. Przykładowo, jeśli spółka osiągnie 100 000 zł czystego zysku i jest małym podatnikiem, zapłaci 9% CIT (9 000 zł). Pozostaje 91 000 zł, z czego przy wypłacie dywidendy wspólnik płaci 19% (około 17 290 zł). Łączne opodatkowanie wynosi ok. 26% – w kieszeni zostaje ~73 700 zł z pierwotnych 100 000 zł zysku. Dla porównania, Jan na podatku liniowym 19% od 100 000 zł zapłaci 19 000 zł PIT (zostaje 81 000 zł przed ZUS, o czym dalej). Widzimy więc, że podatek CIT+dywidenda bywa zbliżony do stawki PIT, choć wiele zależy od indywidualnej sytuacji. Z drugiej strony, spółka pozwala zatrzymać zysk w firmie – jeśli Ewa nie wypłaci dywidendy, zapłaci tylko 9% CIT, a reszta zysku może zostać w spółce na inwestycje (bez konieczności płacenia PIT do czasu wypłaty). To może być korzystne, gdy chcemy reinwestować w rozwój firmy.

💡 Estoński CIT – specjalna opcja dla spółki: Warto wspomnieć o ryczałcie od dochodów spółek, tzw. estońskim CIT. To system, w którym spółka nie płaci bieżącego CIT wcale, dopóki nie wypłaci zysków wspólnikom – opodatkowanie następuje dopiero przy dystrybucji zysku. Efektywna stawka opodatkowania na estońskim CIT jest niższa niż normalnie – dla małych spółek około 20% łącznie, zamiast ~26%. Jednak uwaga: aby korzystać z estońskiego CIT, spółka musi spełnić określone warunki (m.in. mieć odpowiednią strukturę i zatrudniać przynajmniej 3 pracowników). Dla szybko rozwijających się firm, które reinwestują większość zysków, estoński CIT bywa świetnym rozwiązaniem – ale dla Jana prowadzącego jednoosobową działalność nie jest on dostępny (to preferencja tylko dla spółek).

Składki ZUS i ubezpieczenie zdrowotne

Różnice w obciążeniach z tytułu składek ZUS i zdrowotnych między JDG a spółką to kluczowy czynnik wpływający na “pieniądze w kieszeni” przedsiębiorcy. Często to właśnie ZUS “zjada” sporą część dochodów jednoosobowych firm.

JDG – składki ZUS: 

Jan jako osoba prowadząca działalność musi obowiązkowo opłacać składki na ubezpieczenia społeczne (emerytalne, rentowe, wypadkowe, Fundusz Pracy) oraz składkę zdrowotną. W 2025 roku pełny ZUS dla przedsiębiorcy (po okresie ulg) to ok. 1 646 zł miesięcznie (bez dobrowolnego chorobowego; z chorobowym ~1 774 zł) plus składka zdrowotna. Co ważne, od 2022 r. składka zdrowotna w JDG zależy od dochodu – dla podatku liniowego wynosi 4,9% dochodu (min. ok. 314 zł miesięcznie), a dla skali 9% dochodu (min. ok. 376 zł). To znaczy, im więcej Jan zarabia, tym wyższą składkę zdrowotną zapłaci. Przykład: jeśli Jan osiągnie 120 000 zł dochodu rocznie na liniowym, zapłaci ok. 5 880 zł składki zdrowotnej (4,9%) plus około 19 758 zł składek społecznych (1 646 zł × 12) – razem prawie 25 600 zł rocznie samych składek. Dla mniejszych dochodów te kwoty mogą być niższe, ale nawet przy niedużych zarobkach JDG musi płacić pewne minimum co miesiąc. Pocieszające jest to, że na start JDG przysługują ulgi: ulga na start (przez pierwsze pół roku tylko składka zdrowotna bez ZUS), następnie preferencyjny ZUS przez 24 miesiące (niższe składki społeczne, ok. 30% normalnej podstawy). Jan mógł więc przez pierwsze 2,5 roku płacić mniej, ale docelowo i tak czeka go pełny ZUS.

Spółka z o.o. – składki ZUS: 

Tu sprawy robią się ciekawsze. W spółce z o.o. jako takiej nie ma ZUS od dochodu spółki – ZUS odnosi się do osób, nie do firmy. Jeśli Ewa jest jedynym wspólnikiem swojej spółki (ma 100% udziałów), to niestety ZUS traktuje ją jak “samozatrudnioną” – musi płacić pełne składki jak przy JDG. Natomiast jeśli spółka ma więcej niż jednego wspólnika (np. Ewa ma 90%, a jej mąż 10% udziałów), wówczas wspólnicy nie są obejmowani obowiązkiem ZUS z tytułu posiadania udziałów. Innymi słowy, wieloosobowa spółka z o.o. nie płaci ZUS za wspólników. Przykładowo, Ewa mając w spółce choćby jednego dodatkowego udziałowca, nie musi opłacać składek społecznych w ogóle. Dzięki temu może zaoszczędzić w porównaniu do Jana ok. 1,6 tys. zł miesięcznie. Co z ubezpieczeniem zdrowotnym? Jeśli Ewa zostanie powołana do zarządu uchwałą (bez umowy o pracę), podlega tylko składce zdrowotnej – i to w stałej wysokości niezależnej od dochodu. Od 2022 r. członek zarządu spółki z o.o. płaci miesięcznie składkę zdrowotną naliczaną od przeciętnego wynagrodzenia (a nie od faktycznego dochodu) – wynosi ona ok. 9% od średniej pensji. W praktyce jest to kwota rzędu kilkuset złotych (np. ok. 770 zł miesięcznie w 2024 r.). To dużo mniej niż Jan płaciłby przy wysokich dochodach (przypomnijmy: 4,9% lub 9% od dochodu u Jana może dać kilka tysięcy rocznie). Co więcej, żadnych składek społecznych ZUS Ewa nie zapłaci, jeśli nie ma etatu w spółce.

W rezultacie, wieloosobowa spółka pozwala drastycznie obniżyć obciążenia ZUS. Nic dziwnego, że wielu przedsiębiorców decyduje się dopisać kogoś z rodziny czy zaufanego znajomego jako drugiego wspólnika nawet z symbolicznym 1% udziałów, żeby uniknąć statusu spółki jednoosobowej. Przez lata ZUS wprawdzie próbował kwestionować takie praktyki, nazywając mniejszościowych wspólników “iluzorycznymi”. Jednak Sąd Najwyższy w uchwale z 21.02.2024 r. potwierdził, że nawet gdy jeden wspólnik ma 99% udziałów, a drugi 1%, to spółka nie jest jednoosobowa i wspólnik większościowy nie podlega ZUS jako “prowadzący działalność”. To ważna informacja potwierdzająca, że przy dwuosobowej spółce (nawet nierównych udziałów) właściciel może legalnie nie płacić ZUS wcale.

Podsumowując składki: 

Jan (JDG) musi płacić ZUS co miesiąc niezależnie od dochodu (ok. 1500+ zł), a jego składka zdrowotna rośnie wraz z dochodem. Ewa (spółka z o.o. z dodatkowym wspólnikiem) może płacić jedynie stałą składkę zdrowotną (~kilkaset zł) i nic więcej. Różnica w obciążeniach rocznych może sięgać kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych na korzyść spółki przy wysokich dochodach. To właśnie składki ZUS są często decydującym czynnikiem przy wyborze – jeśli biznes ma generować większe zyski, spółka potrafi zostawić realnie więcej “na rękę” dzięki oszczędnościom na ZUS.

(Uwaga: w przypadku gdy wspólnik spółki jest dodatkowo na etacie lub prowadzi inną działalność, mogą występować zbiegi tytułów ubezpieczenia – np. jeśli Ewa ma etat w innej firmie, to z racji etatu i tak opłaca już składki społeczne, więc jej spółka z o.o. tym bardziej nie rodzi dodatkowego ZUS. Każdy przypadek warto omówić z doradcą.)

Koszty prowadzenia i formalności

Różnice w formie prawnej wpływają też na koszty obsługi księgowej i poziom formalności, co pośrednio również przekłada się na finanse i wygodę prowadzenia firmy.

JDG – księgowość i formalności: 

Jednoosobowa działalność korzysta z uproszczonej księgowości. W praktyce Jan może prowadzić podatkową księgę przychodów i rozchodów (KPiR) lub ewidencję przychodów (przy ryczałcie), zamiast pełnych ksiąg handlowych. Mniej biurokracji oznacza niższe koszty – obsługa księgowa JDG bywa tańsza, często w granicach 300–400 zł miesięcznie (biuro rachunkowe za tyle poprowadzi KPiR). Samo rozliczenie roczne jest proste (zwykły PIT). Brak jest też obowiązku sporządzania sprawozdań finansowych czy jawnego publikowania danych finansowych. W razie potrzeby Jan może założyć firmowe konto bankowe, ale prawnie nie ma takiego obowiązku – może używać konta prywatnego (choć w praktyce oddzielenie finansów bywa wygodne). Rejestracja JDG to minimum formalności – elektroniczny wniosek w CEIDG i gotowe. JDG daje więc maksimum prostoty w bieżącym prowadzeniu.

Spółka z o.o. – księgowość i formalności: 

Spółka jest niestety bardziej wymagająca. Pełna księgowość to obowiązek – każda złotówka musi być zaksięgowana, prowadzi się pełne księgi handlowe, bilans, rachunek wyników itp. To oznacza konieczność skorzystania z usług biura rachunkowego lub zatrudnienia księgowego. Koszt księgowości sp. z o.o. jest wyższy – typowo od 500 do 800 zł netto miesięcznie (dla małej spółki), a przy dużej liczbie dokumentów nawet więcej. Do tego dochodzą koszty roczne: sprawozdanie finansowe trzeba złożyć do KRS (często biura rachunkowe liczą dodatkowo za jego przygotowanie). Spółka musi również zgłaszać zmiany (adresu, PKD, wspólników itp.) do KRS – każda taka zmiana to opłata (350 zł sądowa za wniosek) oraz czas na dopełnienie formalności. W spółce trzeba też pamiętać o formalnych decyzjach – np. gdy Ewa chce wypłacić sobie dodatkowe pieniądze poza pensją, musi to zrobić uchwałą (dywidenda lub zaliczka na poczet dywidendy). Krótko mówiąc: prowadzenie spółki z o.o. generuje wyższe stałe koszty oraz więcej pracy papierkowej. Te dodatkowe koszty nie wpływają bezpośrednio na podatki, ale pomniejszają zyski przedsiębiorcy (np. jeśli Ewa płaci 600 zł miesięcznie za księgowość, to rocznie wydaje 7 200 zł – Jan mógłby ten ekwiwalent zachować lub wydać na coś innego).

Warto wspomnieć też o różnicy w wizerunku i wiarygodności: spółka z o.o. jest często postrzegana jako bardziej profesjonalna forma dla większego biznesu – figuruje w KRS, co podnosi zaufanie np. banków czy większych kontrahentów. JDG jest świetna dla freelancera czy małej firmy na start, ale w oczach korporacyjnych klientów “Jan Kowalski – działalność gospodarcza” może wyglądać mniej poważnie niż “XYZ sp. z o.o.”. To nie są aspekty finansowe per se, ale mogą pośrednio wpływać na możliwości rozwoju i zarobków (łatwiej zdobyć duży kontrakt będąc spółką, itp.). Jednak dla małych, lokalnych biznesów lub freelancerów JDG absolutnie wystarcza i nikt się temu nie dziwi.

Przykład finansowy – kto więcej zyska z 10 000 zł dochodu/msc?

Pora zobaczyć te różnice na konkretnych liczbach. Załóżmy, że Jan i Ewa osiągają taką samą kwotę dochodu. Dla ułatwienia przyjmijmy dochód 10 000 zł miesięcznie (czyli ok. 120 000 zł rocznie) u każdego. Jak wyglądają ich obciążenia w różnych wariantach?

  • Jan (JDG) na podatku liniowym 19%: Co miesiąc musi zapłacić ok. 1 600 zł składek społecznych ZUS i ok. 490 zł składki zdrowotnej, a do tego 1 900 zł podatku dochodowego (19% od 10 000 zł). Łącznie obciążenia wynoszą ok. 3 990 zł miesięcznie. Z zarobionych 10 tys. zł zostaje mu “na rękę” ~6 010 zł (przed uwzględnieniem ewentualnych kosztów życia firmy). Rocznie daje to około 72 000 zł netto dla Jana z 120 000 zł dochodu.
  • Ewa (spółka z o.o.) – wariant podstawowy (tylko dywidenda): Spółka płaci CIT 9%, a Ewa wypłaca cały zysk jako dywidendę opodatkowaną 19%. Załóżmy, że Ewa nie zatrudnia się w spółce (jest tylko wspólnikiem). ZUS społeczny = 0 zł, składka zdrowotna = 0 zł (w tym wariancie Ewa formalnie nie pełni funkcji, np. wynajmuje zewnętrznego prezesa za symboliczną kwotę – czysto teoretycznie). Podatek CIT od 10 000 zł to 900 zł, zostaje 9 100 zł w spółce; podatek od dywidendy 19% od tej kwoty to ok. 1 729 zł. Łączny podatek ~2 629 zł miesięcznie. Razem obciążenia finansowe ~2 630 zł (podatki). Ewie zostaje około 7 370 zł netto z każdych 10 000 zł dochodu spółki. To więcej niż Janowych 6 010 zł – różnica wynosi ok. 1 360 zł miesięcznie na korzyść spółki.
  • Ewa (spółka z o.o.) – wariant z optymalizacją: Załóżmy teraz, że Ewa wykorzystuje legalne możliwości optymalizacji wypłat ze spółki. Np. spółka zatrudnia Ewę na podstawie powołania w zarządzie z wynagrodzeniem 5 000 zł miesięcznie, a pozostałe 5 000 zł miesięcznie spółka płaci Ewie za wynajem jej prywatnego mieszkania na biuro. W takim układzie: od wynagrodzenia Ewa płaci tylko 12% PIT (600 zł) i składkę zdrowotną 9% (450 zł) – brak ZUS, bo to powołanie. Od kwoty za wynajem płaci ryczałt 8,5% bez żadnych składek (8,5% od 5 000 zł to 425 zł). Łącznie daje to ~1 475 zł obciążeń miesięcznie (600+450+425). W spółce zostaje jeszcze niewielki zysk, który można wypłacić dywidendą raz do roku. Jak widzisz, dzięki rozdzieleniu wypłat (część jako pensja z minimalnymi podatkami i zdrowotnym, część jako przychód z najmu nisko opodatkowany) efektywne obciążenia Ewy mogą spaść do ok. 1,3 tys. zł miesięcznie przy 10 000 zł dochodu! To ekstremalny przykład pokazujący możliwości spółki – Ewie zostaje wtedy prawie 8 500+ zł na 10 000 zł przychodu. Oczywiście wymaga to spełnienia pewnych warunków (Ewa musi mieć np. lokal do wynajęcia spółce, formalnie podjąć uchwałę o powołaniu do zarządu itp.), ale podobne strategie optymalizacyjne są niedostępne dla JDG. Jan nie wynajmie sam sobie mieszkania ani nie zapłaci sobie wynagrodzenia na własnej działalności – bo dla fiskusa nadal jest tą samą osobą.
 

Powyższe wyliczenia są orientacyjne, przybliżone dla uproszczenia. W praktyce na kwoty wpływają niuanse: ulgi podatkowe Jana (gdyby miał np. dzieci na utrzymaniu, mógłby odliczyć ulgę prorodzinną na skali podatkowej), koszty uzyskania przychodu (np. zakup sprzętu czy paliwa zmniejszy dochód opodatkowany), zmienne stawki ryczałtu zależne od branży, itp. Jednak przykład pokazuje ogólny obraz: przy dochodzie ok.
10 tys. zł miesięcznie spółka z o.o. pozwala realnie zostawić więcej pieniędzy niż JDG – różnica rzędu od kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych miesięcznie, zależnie od przyjętej strategii wypłat.

Co się bardziej opłaca? – Podsumowanie

Na pytanie “która forma da Ci więcej w kieszeni?” nie ma uniwersalnej odpowiedzi dla wszystkich. Zależy to od skali dochodów, możliwości skorzystania z ulg, poziomu ryzyka i planów na przyszłość. Można jednak wskazać pewne typowe sytuacje:

  • Wybierz JDG, jeśli dopiero zaczynasz z małym biznesem, działasz sam i na niewielką skalę. JDG będzie tańsza i prostsza na start – brak opłat rejestracyjnych, niższe koszty księgowe, mniej formalności. Skorzystasz z ulg ZUS na start i preferencyjnych składek przez pierwsze 2 lata. JDG jest korzystna przy niższych dochodach (np. kilkadziesiąt tysięcy rocznie) i gdy możesz rozliczać się na ryczałcie lub na skali korzystając z ulg (np. masz dzieci, które dają Ci duże ulgi podatkowe). Również jeśli Twoja działalność jest niskiego ryzyka (np. usługi freelancera, konsulting) – nie obawiasz się odpowiedzialności całym majątkiem – JDG w zupełności wystarczy. To idealna forma dla freelancerów, jednoosobowych usług, małych sklepików itp.
  • Wybierz spółkę z o.o., jeśli planujesz wyższe dochody i chcesz optymalizować obciążenia. Przy dochodach rocznych liczonych już nie w dziesiątkach, a setkach tysięcy złotych, oszczędności na ZUS w spółce mogą znacząco przeważyć nad dodatkowymi kosztami księgowości. Spółka jest świetna, gdy zamierzasz reinwestować zyski w rozwój – możesz wtedy płacić tylko 9% CIT i nie ruszać reszty, co daje przewagę nad JDG (tam podatek zapłacisz od całości dochodu niezależnie, czy go wydajesz, czy inwestujesz). Również jeśli działasz w ryzykownej branży (budownictwo, transport, branża finansowa) lub masz perspektywę zaciągania dużych kredytów, spółka zabezpieczy Twój prywatny majątek przed ewentualnymi problemami. Spółka to też dobry wybór, gdy chcesz budować poważny wizerunek firmy, planujesz współpracę z korporacjami albo chcesz pozyskać wspólników/inwestora – w spółce z o.o. łatwo przekazać udziały inwestorowi, czego w JDG zrobić się nie da. Pamiętaj jednak, że spółka opłaca się przede wszystkim wtedy, gdy jesteś gotów spełnić warunek “wieloosobowości” (choćby sztucznie) – jednoosobowa spółka bez dodatkowego wspólnika straci swój atut braku ZUS-u, a formalności pozostaną.

Na koniec:

Ile pieniędzy Tobie zostanie w kieszeni, zależy od Twoich indywidualnych warunków. Czasem mniejszy podatek PIT w JDG (dzięki ulgom) może sprawić, że różnice się zacierają. Innym razem potężne składki ZUS przy JDG sprawią, że spółka pozwoli zaoszczędzić nawet kilkadziesiąt tysięcy rocznie! 

Ważne jest też to, czy cenisz prostotę (wtedy JDG wygrywa), czy jesteś w stanie znieść więcej biurokracji dla długofalowych korzyści finansowych (wtedy spółka może być dobrym narzędziem). Warto na chłodno policzyć swoje prognozowane przychody, koszty i podatki w obu formach.

Jeśli wciąż masz wątpliwości, którą formę wybrać – skontaktuj się z naszym Biurem Rachunkowym. Chętnie przeanalizujemy Twoją sytuację i pomożemy wybrać optymalne rozwiązanie, tak aby maksymalnie zwiększyć to, co zostanie w Twojej kieszeni po rozliczeniach z fiskusem.

Spółka czy działalność?

Oto decyzja, która może zadecydować, ile pieniędzy zostanie w Twojej kieszeni.

Poznaj fakty, zanim wybierzesz formę firmy

Porównamy podatki, składki i zysk „na rękę” – sprawdź, co Ci się bardziej opłaca.
Skontaktuj się z nami
Picture of Patryk Szymański

Patryk Szymański

Specjalista ds. podatków